JEZUS CZEKA TAKŻE LATEM

W wakacje zwalniamy tempo, wyjeżdżamy z domu, odkładamy część obowiązków…

Jedni ruszają nad morze, inni w góry, jeszcze inni odwiedzają rodzinę lub po prostu więcej odpoczywają w swoim ogrodzie.

Zmienia się rytm dnia.

Ale jest Ktoś, kto się nie zmienia.

Jezus.

Czasem latem, gdy wchodzę do kościoła, widzę więcej pustych ławek niż zwykle. Wiele osób wyjechało, wiele ma inne plany, inne zajęcia. Świątynie na pewien czas pustoszeją.

Ale pamiętajmy, że Jezus zawsze czeka.

Tak samo jak czekał w maju, w grudniu czy w Wielkim Poście. Tak samo i w wakacje jest obecny w tabernakulum.
Tak samo przychodzi na ołtarz podczas każdej Mszy świętej. Nie bierze wakacji od człowieka.

Myśl ta bardzo mnie porusza. Bo łatwo jest nam zrobić sobie wakacje od różnych obowiązków, ale przecież nie robimy wakacji od miłości, nie robimy wakacji od rodziny, czy przyjaźni. A relacja z Bogiem jest przecież czymś jeszcze głębszym.

Jadąc na urlop, planujemy noclegi; atrakcje; miejsca, które chcemy zobaczyć. Coraz częściej myślę, że warto zaplanować również coś jeszcze – znaleźć kościół, w którym będziemy mogli uczestniczyć w niedzielnej Mszy świętej.

Dziś nie jest to trudne. W każdym mieście, miasteczku, czy wakacyjnej miejscowości znajdzie się wiadomość o najbliższej świątyni, w której Jezus czeka na swoich przyjaciół.

Jak pięknie przeżywa się Eucharystię w nowym miejscu! Czasem w małym wiejskim kościółku. Czasem w górskiej kaplicy. Czasem w świątyni stojącej kilka kroków od morza. Zmieniają się krajobrazy, zmieniają się ludzie wokół, ale Jezus jest ten sam. Ten sam, który czekał na nas przez cały rok.

Wakacje są czasem odpoczynku. Dla ciała, psychiki. Gdy dobrze odpoczywamy, to nasz duch napełnia się nową mocą. Dlatego warto pamiętać, że nawet gdy wyjeżdżamy daleko od domu, nigdy nie wyjeżdżamy daleko od Boga. Bo gdziekolwiek jesteśmy, On już tam jest. Czeka. Cicho. W pustym kościele, w tabernakulum, podczas Eucharystii.

I cieszy się za każdym razem, gdy podczas wakacyjnego odpoczynku znajdziemy chwilę, by Go odwiedzić w Najświętszym Sakramencie.





Emilia

do góry